fbpx

Chcesz pewnych rzeczy w swoim życiu, ale nie czujesz się gotowa by się za nie zabrać. Czy trafiłam?

Podjęcie działania uzależniasz od dodatkowych warunków. Gdy:

– będziesz dość dobra (I skończysz kurs. A potem kolejny. I kolejny)

– będziesz mieć więcej czasu,

– będziesz mieć więcej pieniędzy,

– wpisz dowolne…

A tymczasem to wszystko są wymówki, które Twój umysł produkuje byś NICZEGO NIE ZMIENIŁA! Dlaczego? Bo kocha to co znane. I nie jest w jego interesie dawać Ci wyzwania, jeśli tylko masz co jeść i jesteś bezpieczna. To taki trochę zaklęty krąg: masz czyste sumienie, bo przecież chcesz i szacujesz możliwości. I jednocześnie jesteś usprawiedliwiona, bo przecież „teraz jeszcze nie możesz”.

Otóż wiedz, że skoro inni jakoś mogą, to Ty też. A ten głos w Twojej głowie, który mówi inaczej – kłamie. Bo tak mu wygodnie.

I nie wiem jakie są Twoje marzenia. Ale niestety: same się nie spełnią!

Widzisz, w biznesie tak to jest, że w miarę upływu czasu, bariery wejścia na dany rynek rosną. Dodam – skutecznego wejścia. Dotychczasowi gracze się profesjonalizują, uczestników rynku przybywa – i jeśli chcesz mieć szansę na sukces – musisz wkroczyć lepiej niż Twoi poprzednicy.

Internet też jest takim rynkiem i dzieje się w nim dokładnie to samo. Kiedyś wystarczyło mieć stronę internetową, która nie zabija brzydotą i w miarę składnie objaśnia ofertę. Teraz, gdy jesteśmy przytłoczeni nadmiarem bodźców, przyciągnięcie naszej uwagi jest trudniejsze. Skanujemy wirtualną rzeczywistość ożywiając się jedynie wtedy gdy natrafiamy na coś, co może ukoić nasz ból: na rozwiązanie problemu.

Mam też dobrą wiadomość. Choć trudniej zostać zauważonym – wreszcie można być „jakimś”. To sprzyja autentyczności i Twojemu dobrostanowi. Już nie musisz podobać się wszystkim (a 10 lat temu mogłabyś mieć takie inklinacje). Teraz wystarczy, że trafisz do odpowiednich ludzi. Dodaj do tego, że Twoja marka nie jest o Tobie. To mała część Ciebie – która rezonuje z potrzebami klientów i daje Wam szansę na lepsze życie. Brzmi dobrze?

Dopowiem jeszcze, że kiedyś nie wierzyłam, że mój biznes może być na tyle dobry, by go ktoś prawdziwie zauważył. A jednak. Gdy dowiedziałam się niespodziewanie, że czasopismo Cosmopolitan zalinkowało w swoim dodatku do mojego sklepu internetowego – nie mogłam uwierzyć! Byłam oszołomiona. A oni zrobili to wiele razy, w jednej małej książeczce!

Nie wierzyłam wtedy w siebie i swoje talenty. Ba – nawet ich nie znałam! Teraz wiem, że w tamtym sklepie genialnie zadziałał mój Wizjoner (z popularnego testu Gallupa – mówiąc potocznie). I dzięki temu wkroczyłam na dziewiczy teren, gdzie jeszcze nie było nikogo, a który pociągał wielu.

Życie jest podróżą. Rzecz w tym czy będziemy jeździć wciąż i wciąż w kółko wokół naszego miasta, czy zbierzemy się na odwagę i sprawdzimy co można przeżyć za zakrętem.

Jeśli w tej podróży potrzeba Ci zbudować spójny wizerunek i przełożyć go na stronę – napisz do mnie.